poniedziałek, 25 stycznia 2021

List znaleziony w Jaskini Pływaków.

 

Najdroższy, czekam na Ciebie. Jak długo trwa dzień w ciemności? Lub tydzień? Ogień już wygasł i jest mi potwornie zimno. Powinnam się jakoś stąd wywlec, ale na zewnątrz jest znowu to przeraźliwe słońce. Zużyłam już oświetlenie, podziwiając malowidła i pisząc te słowa. Umieramy. Umieramy wzbogaceni w kochanków i pochodzenie, w smaki których zakosztowaliśmy. W ciała, w które weszliśmy i które przepłynęliśmy niczym rzekę. W lęki tłumione w sobie, niczym w tej nędznej jaskini. Chcę by na moim ciele pozostał ich ślad. Prawdziwe kraje to My. A nie granice na mapie czy imiona potężnych władców. Wiem, że wrócisz po mnie i wyniesiesz mnie stąd do pałacu wiatrów. Tylko tego pragnęłam. Stąpać po takim miejscu z Tobą. I z przyjaciółmi. Po ziemi bez map. Lampa zgasła, a ja piszę w ciemności.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza