sobota, 18 stycznia 2020

Z listów Głupca (6): Do mnie, zewsząd.


"Mieć wieczny spokój w sercu. Nie mieć zmartwień i kłopotów. Nigdy nie być strapionym, niepokornym, zbolałym, drażliwym czy rozgniewanym; nie dziwić się niczemu, co mi się przytrafia; nie czuć, że cokolwiek zostało uczynione przeciwko mnie.
Z jednakim pokojem przyjmować brak pochwał, zarzuty i pogardę; znajdować w sobie błogosławione sanktuarium, w którym mogę się schronić i zamknąć za sobą drzwi, a potem w tajemnicy uklęknąć przed moim Ojcem i zaznać zgody i harmonii - zanurzyć się w nich niczym w głębokiej wodzie zatoce ciszy, podczas gdy wszędzie wokół wody wydają się wzburzone.

(...) Życie to pasmo problemów: albo akurat przeżywasz kłopoty, albo z nich wychodzisz, albo przygotowujesz się na kolejne. Dzieje się tak dlatego, że Boga bardziej interesuje twój charakter niż twoja wygoda. Bóg woli prowadzić cię do świętości niż do szczęścia."
Rick i Bob.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza